Kadra Dublin

DRUŻYNA HARCERSKA

phm. Michal Kaliski- DRUŻYNOWY  oraz Współzałożyciel ZHP pgK w Irlandii

Z harcerstwem związałem się bliżej dopiero na Zielonej Wyspie, kiedy to trzy lata temu liderzy z 87 Polskiego Szczepu Scouting Ireland poprosili o możliwość utworzenia działającej przy szkole SEN gromady zuchów. Pomogłem im się zorganizować i zanim się obejrzałem byłem iinstruktorem. Obecnie kontynuuje służbę prowadząc drużynę harcerzy należąca do Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju. W chwilach wolnych, których ostatnio szalenie brakuje staram się poznać kraj, do którego rzucił mnie los, czy to kajakiem, żaglówką, wędrując po zakamarkach, czy tez po prostu podróżując samochodem. Wierzę że niezależnie od tego, w jakim mundurze dzieci poznają harcerską przygodę będzie to dla nich najlepszy z możliwych startów do przygody, która nazywamy życiem.

 Michał

HO Bartłomiej Fiszer- PRZYBOCZNY

 

Nazywam się Bartłomiej Fiszer. Harcerstwem zaraziłem się w trakcie kursu kadry drużyn harcerskich na jaki – zupełnie przypadkowo zresztą – namówił mnie kolega z licealnej pierwszej klasy, drużynowy w drużynie młodszoharcerskiej w Łodzi. Działałem jako przyboczny kolejno w dwóch drużynach harcerskich. Brałem udział w wielu obozach i wyjazdach harcerskich, w tym specjalistycznych. Gram na gitarze, uprawiam turystykę kolarską, latam na paralotni, żegluję, chodzę po jaskiniach, pracuję jako lekarz anestezjolog i codziennie ratuję ludziom życie. Codziennie widzę też tych, którzy harcerzami nie byli ani nie znaleźli żadnego innego dobrego sposobu na życie, a ostatecznie zagubili swoje szanse. Dlatego – mając własnych dwóch synów, z którymi na co dzień robię to co robiliśmy z harcerzami – dołączyłem do kadry Samodzielnego Szczepu ZHP w Dublinie, żeby więcej młodych ludzi mogło skorzystać z mojego doświadczenia. W przeszłości pełniłem funkcję wiceprezesa największej polskiej organizacji zrzeszającej absolwentów MBA, a moje umiejętności wykorzystuję wspierając rozwój polskiego harcerstwa w Irlandii.

Bartek

 

asp. Agnieszka Wisińska-Żero- PRZYBOCZNA

 

Nazywam się Agnieszka Wisińska-Żero. Mam prawdopodobnie najdłuższy staż w ZHP z całej naszej kadry – na pierwszym biwaku byłam z mamą w wieku dwóch lat! Przez wiele lat, aż do okresu studiów czynnie uczestniczyłam w biwakach, rajdach, złazach i obozach. Do ZHP pgk w Dublinie najpierw zapisałam moje dwie córki – aby i one przeżyły niesamowitą przygodę, nauczyły się wielu przydatnych umiejętności, nauczyły się samodzielności, ale również, a może przede wszystkim zobaczyły, że pomimo pędu życia, nadal są ludzie z ideałami, dzielący podobne wartości i przekonania. Jednak okazało się, że moje doświadczenie i zapał przydadzą się również. Dlatego współpracuję przy drużynie Skrzatów, czyli z naszymi najmłodszymi.  Agnieszka

 

DRUŻYNA WODNA

   pwd. Marcin Wilk- Drużynowy

Marcin Wilk. Od 1983 roku Zuch, w 1987 roku złożył przyrzeczenie harcerskie. Na opisanie doświadczenia i stopni Marcina nie starczyłoby miejsca, ale w skrócie: po kilku latach działalności w drużynach harcerskich (zastępowy w drużynie 2Dh Wesołe Owady przy szkole podstawowej w Starogardzie Łobeskim, Drużyna Wszędołazy im Szarych Szeregów W Gryficach, Drużyna próbna a później DH Pomorzanie przy szkole podstawowej w Starogardzie Łobeskim, prowadzenie próbnej wodnej drużyny harcerskiej), w 2000 roku Marcin zdobył uprawnienia przewodnika. Trzeba również wspomnieć o ukończeniu kursu drużynowych drużyn wodnych, wychowawcy kolonijnego, kierownika kolonii, kapitana jachtowego i operatora long range radio. Z zawodu pielęgniarz. Jeśli dodamy do tego obozy stacjonarne i wędrowne jako opiekun , instruktor , pielęgniarz, a potem kierownik i kapitan na jachtach od 1996 roku do 2005 dla dzieci, nie tylko harcerzy, ale też dla dzieciaków spoza ZHP ( np akcje dla dzieci z domów dziecka ) rejsy i obozy na patent żeglarza i sternika jachtowego i ABC żeglarstwa dla zuchów, to w skrócie opiszemy bogate doświadczenie Marcina. Jak prawie wszyscy członkowie kadry – również dumny tata.  
Marek Wysocki- Przyboczny Z wykształcenia fotograf-plastyk, Harcerską przygodę rozpocząłem w 1988/89 do 1993/94 ZHR. Uczestniczyłem w organizowaniu obozów,zimowisk spływów i biwaków harcerskich . Po dwudziestoletniej przerwie za namową mojej córki która postanowiła przeżyć przygodę na harcerskim szlaku, powróciłem do harcerstwa. Mimo upływu wielu lat zaszczepiona idea Harcerska pozostała w moim sercu… ”bo kto raz przyjaźni pozna moc nie będzie trwonił słów, przy innym ogniu w inną noc do zobaczenia znów”…….
GROMADA ZUCHOWA “ORŁY Z WYSPY TAJEMNIC”

HO. Grzegorz Zober- WÓDZ GROMADY

W ZHP od 1994 roku, na licznych obozach, biwakach, złazach, rajdach przeżywałem najlepsze chwile. Poznałem najwartościowszych ludzi z którymi mam ciągły kontakt pomimo upływu lat i ~2000 km odległości. Uważam, że nic tak nie uczy pracy w zespole, kreatywności, dyscypliny i patriotyzmu jak harcerstwo, dlatego cieszę się że mogę podzielić się odrobiną doświadczenia i zapałem w tworzeniu i rozwoju polskiego harcerstwa na wyspie.

 

PRÓBNA GROMADA ZUCHOWA

Rafał Kornatka

Najmłodszy z całej kadry jeśli chodzi o staż i doświadczenie w ZHP. Co prawda, już jako 9 latek stawiał pierwsze kroki w drużynie zuchów, jednak nie dane mu było złożyć przyrzeczenia harcerskiego. Na harcerski szlak powrócił całkiem niedawno za sprawą phm. Tomasza Kostienko i poprzez wparcie i pomoc ZHP poza granicami kraju stara się nadrobić stracony czas. Największą jego pasją są zamki i podróże a wolny czas spędza wspinając się po górach.

GROMADA  SKRZATÓW “ISKIERKI”

asp.Katarzyna Wezner- DRUŻYNOWA


jaJestem rodowitą głogowianką, mieszkającą od kilku lat na Zielonej Wyspie. Patrzę na świat z szerokim uśmiechem i mam optymistyczne nastawienie do ludzi. Od rodziców zaraziłam się podróżami i aktywnym spędzaniem wolnych chwil. Uwielbiam jeździć na rowerze i łyżwach, hasać po górach, a ostatnio odkrywam uroki wspinaczki ściankowej. W wieku 14 lat przewędrowałam Bieszczady z plecakiem, ale największą przygodą w moim życiu była wycieczka rowerowa wzdłuż Morza Bałtyckiego, od Świnoujscia do Trójmiasta,która trwała 10 dni. Był to nie lada wyczyn. Było ciężko i strasznie gorąco, ale trud i wysiłek się opłaciły. Zdobyłam nowe doświadczenia i przeżyłam niezapomniane chwile. Zyskałam cudowne wspomnienia, a przede wszystkim na nowo odkryłam Polskę z jej historią, zabytkami i pięknem ojczystego kraju. Od zawsze widziałam, że chcę pracować z dziećmi. Przyczyniły się do tego geny – ojciec nauczyciel i harcerz. Nie mam jeszcze stopni i dużego doświadczenia harcerskiego , ale noszenie polskiego munduru jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, zwłaszcza poza granicami kraju. Wkładając mundur po raz pierwszy wiedziałam, że zaczynamy tworzyć nową historię i będę robić coś, co zapisze się w kartach historii polonii w Irlandii. Prowadzenie gromadki Skrzatów jest nie lada wyzwaniem. Niewątpliwie jest to powrót do naszego dzieństwa. Uczymy ich naszych przedszkolnych zabaw i piosenek , opowiadamy o tradycji i historii polskiej. A one to uwielbiają i z niecierpliwością czekają na kolejną zbiórkę. Radość na buzi i iskierki w oczach naszych najmłodszych harcerzy dają nam największe wyróżnienie i utwierdzają nas w naszej pracy.

Bartłomiej Pilarczyk-Przyboczny

Z ZHPPGK związany od początku 2013 roku. W Polsce przez wiele lat związany z Katolickim Ruchem Światło-Życie, gdzie był najpierw animatorem, a później moderatorem wspólnoty w Gryfinie. Pracował wiele lat z młodzieżą. Był odpowiedzialny między innymi za organizowanie wyjazdów dla młodzieży. Brał udział w wielu przedsięwzięciach dydaktyczno-artystycznych dla dzieci i młodzeży: występował między innymi jako Guliver w “Królestwie Świętego Mikołaja” organizowanym przez Radio ABC w Szczecinie, prowadził warsztaty teatralne dla młodzieży w ramach wymiany polsko-niemieckiej w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Gryfinie. W Irlandii mieszka od 9 lat. Od 2006 aktywnie działa na rzecz Polonii udzielając się początkowo w polskim kościele przy High Street, a następnie przy polskim duszpasterstwie prowadzonym prze oo Jezuitów na Gardiner Street. Jest ojcem Dominiki i Piortrusia.

 

WSPÓŁZAŁOŻYCIEL ZHP pgK w IRLANDII
phm. Tomasz Kostienko

Na Zieloną Wyspę przyleciałem z rodzinką w 2007. Od początku czuję się tutaj jak w domu. Niemniej pierwszy dom, Polska, cały czas ciągnie do siebie. Ta tęsknota za Domem sprawiła, że z młodzieńczym entuzjazmem przystąpiłem do ZHP poza granicami Kraju.Poczułem w sercu ogromną radość, pełnie szczęścia. Wierzę, że polskie harcerstwo pomaga zachować związek z Ojczyzną nowemu pokoleniu i być przygodą. Kocham działać, zmieniać rzeczywistość. W to co robię zawsze wkładam całe serce i bezgraniczną pasję. Za trzy lata (2016) wracam do Polski. Dalej będę jednak działał na tej Kochanej Zielonej Wyspie. Mam pomysły!

 Czuwaj!